Projekty domów gotowych to szansa dla tych, którzy marzą o własnym domu. Jest i tak dużo, że każdy na pewno znajdzie projekt domu doskonale dostosowany do jego potrzeb i możliwości finansowych. A co istotne, zapłaci za niego dużo mniej niż za projekt na indywidualne zamówienie.

Projekty domów przez długi okres dostępne były jedynie w książkowych katalogach. Na dziesiątkach stron, kartka po kartce, inwestor mógł szukać swojego wymarzonego domu, tracąc czas i często zapał. Naprzeciwko oczekiwaniom znużonych poszukiwaczy wyszły biura projektowe, umieszczając swoje projekty domów jednorodzinnych na stronach internetowych.

Znalazłam w sieci stronę, która stworzyła prawdziwy Projektowy Raj. Zebrane są tam chyba wszystkie projekty domów, jakie wyszły spod ołówków najlepszych architektów w Polsce. Są tu więc i domy parterowe, domy z poddaszem, duże, małe, średnie, projekty domów na wąską działkę i z dwustanowiskowym garażem. Mało tego, oferta powiększona jest również o budynki gospodarcze, projekty domków letniskowych, altany ogrodowe czy nawet stajnie i obory. Dla każdego coś dobrego!

Prawie 12 000 projektów! Czy jest możliwość znaleźć wśród nich dokładnie ten, na który czekamy? Choć budowa domu nie wplata się bezpośrednio w moje najbliższe plany – nad czym specjalnie nie ubolewam, bo zawsze byłam zwolenniczką „apartamentu z widokiem na Pałac Kultury”;) – zachwycona fenomenem tej strony, postanowiłam sprawdzić, czy inwestor nie skończy jak bajkowy osiołek, któremu podarowano w jednym żłobie owies, a w drugim siano…

Gdzie kupić projekt przez internet?

Gdzie kupić projekt przez internet?

Projekty domów jednorodzinnych i wyszukiwarka

Przejrzysty podział na pierwszej stronie projektów mówi mi, że mam do wyboru różne typy zabudowy, czyli wspomniane wyżej domy parterowe, domy piętrowe etc. Wchodzę w wybraną kategorię, do której zachęcił mnie prezentowany na samym początku uroczy domek z drewna. Z prawie 12 tysięcy zrobiło się 8 tysięcy, nie zmienia to faktu, że to i tak za dużo na obejrzenie każdego z nich.

„Wyszukiwanie zaawansowane” sugeruje, że pod tym linkiem znajdę więcej opcji, które pozwolą mi określić charakter przyszłego domu. Link przekierował mnie na tabelkę, gdzie w wielu rzędach podpowiadają mi, jak może wyglądać dom jednorodzinny moich marzeń. Nawet dla kogoś, kto, jak wspomniałam, takich marzeń nie ma, robi to wielkie wrażenie. Mogę określić liczbę pokoi, wielkość łazienki, kształt dachu czy nawet styl, w jakim domek miałby powstać. Mogę wybrać technologię budowy, zdecydować się na taras (z zadaszeniem lub bez!), a także wybrać… wieżyczkę, jako element dekoracyjny. Nie wspominam tu o tak podstawowych opcjach, jak powierzchnia zabudowy czy powierzchnia użytkowa, to podaje każdy.

Za każdym razem, gdy naciskam kolejną opcję, system wskazuje mi, jakie projekty domów pozostały do obejrzenia i jeżeli ich liczba nadal nie jest dla mnie satysfakcjonująca, wybieram kolejne cechy charakterystyczne. Szybko, sprawnie i na temat. Po kilkuminutowej zabawie pozostało mi do przejrzenia kilkanaście projektów. Tak, chcę je zobaczyć.

Na stronie prezentującej wybrany projekt domu są podane wszystkie informacje, których wstępnie potrzebuje. Do tego mam wizualizację zewnętrzną budynku, usytuowanie go na działce i możliwość lustrzanego odbicia, gdyby owo usytuowanie nie bardzo mi odpowiadało.

Koszt budowy domu

To, że dom wygląda ładnie i wydaje się być funkcjonalny to jedno. Gdybym była inwestorem, planującym dom jednorodzinny, chciałabym żeby jego budowa nie wymagała ode mnie sprzedaży ostatniej pary butów. Ku mojej radości przy projekcie mam podany koszt budowy domu, a także załączone jest zestawienie materiałów budowlanych potrzebnych do jego realizacji.

Mając nadzieję, że kliknięcie w „zamów projekt” nie przeniesie mnie od razu na stronę płatności internetowych, sprawdziłam, w jaki sposób można zamówić wybraną dokumentację. Czytelny formularz, łatwy do wypełnienia, gwarancja najniższej ceny też nie jest bez znaczenia. Pojawia się pole, które mnie zastanawia: „Jakie zmiany chcesz wprowadzić w projekcie domu”. To mogę jeszcze coś zmienić? „Mój” dom jest piękny, nie wiem, czy chcę coś w nim zmieniać? Może to okno na poddaszu przesunęłabym bardziej na prawo, wydaje mi się, że jest naprzeciwko drzwi wejściowych do pokoju, a to nie do końca mi odpowiada. A może chodzi o inne zmiany? Adaptacja projektu – obowiązkowe zadanie przed złożeniem wniosku o pozwolenie na budowę. Nie bardzo wiem, co się z tym wiąże… Podejrzewam, że osoba zdecydowana na budowę domu jest bardziej zorientowana, czy jednak wszyscy kupujący projekty domów to znawcy prawa budowlanego? Nie sądzę. A gdyby tak pokusić się jeszcze na rozmowę z konsultantem…?

Ku mojemu ogromnemu zdziwieniu, pod numerem infolinii po krótkiej zapowiedzi, odezwał się miły i ciepły głos. Głos żywej osoby! Mój rozmówca jest prawdziwy. Nie powiem, ile gadałam przez telefon! Okazało się, że sam wybór projektu domu może być fascynującą przygodą. Wiem już wszystko i o adaptacji, i o warunkach na działce, które determinują w dużej mierze wybór domu. Konsultant okazał się w pełni profesjonalistą, a nie telemarketerem skierowanym tylko na sprzedaż. Skonsultowałam z Konsultantem (którego gorąco pozdrawiam) wszystkie wątpliwości. Tłumaczył mi zawiłości prawa, które teraz wydają mi się kaszką z mleczkiem.

Na koniec przyznałam się, że testuję stronę. Nawet się nie zdenerwował! Potwierdził, że na rynku, szczególnie internetowym, można bardzo łatwo dać się nadziać na trefne okazje, dlatego tak ważne jest uświadamianie ludzi o zagrożeniach związanych z zakupem przez Internet. Powiedział, że jego praca polega nie tylko na przyjmowaniu zamówień, bowiem te głównie spływają drogą elektroniczną. Jest po to, żeby wybieranie projektów, wyszukiwanie ich i w końcu kupowanie stało się dla inwestora proste i pewne. Nie może być mowy o pomyłkach. Firmy „krzak”, nieprofesjonalni architekci, brak wymaganych oświadczeń i zgód, i wreszcie wielotygodniowe oczekiwanie na dawno opłacony projekt domu mogą nie tylko wpędzić inwestora w nerwicę, ale przesunąć lub całkowicie opóźnić opracowany harmonogram budowy domu. To nie do pomyślenia! Przecież wybór projektu to pierwszy krok do realizacji marzenia życia! Nie mogę zawieść. Żeby podeprzeć swoje zapewnienia, Konsultant zaprosił mnie do portalu społecznościowego, który tworzą klienci firmy. Jaka to satysfakcja patrzeć na pierwsze zdjęcia z budowy, wylewanie fundamentów, a potem obserwować, jak dom, którego projekt niedawno wysyłałem, rośnie z tygodnia na tydzień. Tak się spełniają ludzkie marzenia…



Podobne wpisy:

  1. Czy można zmienić projekt w trakcie budowy?
  2. Najpierw drogo, potem tanio
  3. Dlaczego małe domy są drogie?
  4. Parterowy vs. piętrowy
  5. Pstryk! Działka uzbrojona